Zmiany potrzebne w życiu

„Życie to ciągła zmiana. Życie jest jak fala morska..przypływy i odpływy. Nieustanny ruch. Ktoś odchodzi, ktoś się nowy pojawia. Nic nie jest na stałe nam dane. Na różnych etapach życia są nam potrzebni inni ludzie, inne doświadczenia, aby wzrastać. Nie ma co się smucić, że ktoś odchodzi, raczej bądźmy wdzięczni za te chwile, które dane nam było spędzić z tą osobę.” – tak brzmi mój jeden z najnowszych wpisów na instagramie.

Ze zmianą w życiu jest tak, że czasem jest bardzo gwałtowna, nieoczekiwana, ale najwyraźniej potrzebna. Czasem wydaje nam się, że nie jesteśmy na nią gotowi. Bzdura! Jesteśmy zawsze gotowi.

Zmiana to szansa na lepsze. To wprowadzenie świeżości do życia.

Czasem jednak jest nam bardzo trudno pogodzić się z tym,  że stare odchodzi i pojawia się nowe.

Wierz Ci mi ja też mam z tym trudność.

Ostatnio przez moje życie przeszła burza zmian bardzo gwałtownych.

Właściwie maj był miesiącem na fali wznoszenia i spadania, więc musiałam podjąć bardzo trudne decyzje, co do dwóch osób, aczkolwiek wciąż gdzieś to tam boli, ale wiedziałam, że jeśli nie dam szansy na zmianę, to będzie jeszcze gorzej.

Czasem okoliczności w życiu skłaniają nas do zmiany, tak jak mnie.

Nawet jeżeli początkowo wydaje nam się, że nas to boli, to z biegiem czasu docenimy fakt zmiany i tego, że pozwoliliśmy odejść tym, którzy nie służyli naszemu wzrastaniu.

Wyciągamy wnioski ze zdobytych doświadczeń i idziemy dalej.

Zmiana przynosi jasność umysłu, kreatywność, wiarę w lepsze jutro.

W procesie zmiany warto mieć oparcie. Ja takiego szukam głównie w Piśmie Św. lub mądrych książkach (np. Antydepresanty Mariki, Drugie Życie Kuszyńskiej, Coaching, czyli restauracja osobowości, Coaching Tao i Coaching, czyli przebudzacz neuronów Bennewicza), chociaż muszę Wam się przyznać, że z racji tego, że to były bardzo bolesne sprawy, to tym razem kontakt z Bogiem był bardzo zaburzony.  Były dni kiedy mu zarzucałam, że dlaczego Ja? i dlaczego on nic nie zrobi?, ale zaczęły się pojawiać także dni kiedy zaczynałam patrzeć na to jak patrzy na to Bóg, że to dla mojego dobra, że to mi nie służyło.

Reasumując, zmiany są nam potrzebne, abyśmy się rozwijali, wzrastali, szli do przodu. Pewne znajomości i inne kwestie muszą odejść, aby dać miejsce nowemu.

Powodzenia w pozytywnych zmianach w życiu :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *