Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy? – prawda czy kłamstwo?

Dzisiaj trochę z innej beczki. Trochę o związkach, partnerstwie i miłości.  Posłużę się tutaj książką, którą parę lat temu przeczytałam, tj. Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy? Powiem Wam tak, kiedyś myślałam, że może coś w tym jest, bo działałam przeciwnie  niż w tej książce i nie wychodziło. Dzisiaj oprócz wiedzy nabytej w ramach studiów szkoleń i najlepszej szkoły jaką jest życie stwierdzić mogę brutalnie, że ta książka to niestety stek bzdur. Nadaje się może dla Amerykanów z ich hurraoptymizmem, ale tutaj też byłabym ostrożna.

Moje drogie kobietki, dziewczęta,  drodzy mężczyźni, chłopacy, ta książka nie jest zgodna z rzezywistością. Otóż dlaczego? Z prostej przyczyny jesteśmy ludźmi, a każdy z nas jest niepowtarzalny. Każdy mężczyzna i każda kobieta nie zachowują się według jakiegoś tam schematu. Nie można wyreżyserować randki w życiu, jedynie w filmie. Książka może i by się nadała na podstawę do jakiejś komedii romantycznej. Do czego zmierzam , to co już w paru postach miało miejsce. Największą siłą naszego świata jest MIŁOŚĆ. O tym mówili prorocy, Jezus, o tym mówili najwięksi charyzmatycy przeszłych i współczesnych czasów. Niczego nie zbudujemy bez miłości.

Nie mówię tu o namiętności, seksie…nie nie. To oczywiście też ma miejsce w każdym zdrowym związku. Chodzi o taką miłość uniwersalną. Miłość – troska, Miłość – uśmiech. I tacy powinniśmy być w związkach, a nie uciekać się do sztuczek zaproponowanych przez Panią Sherry Argov, które sprowadzają się do tego, że jak on mi coś da, no to ja jemu mogę. Jeśli on nie da mi tego czego ja oczekuje w danej chwili, no to ja mu też nic nie dam. Kto daje ten otrzymuje.

Spróbujcie zacząć w ten sposób  – szybko zobaczycie jak Wam się relacje zaczną zmieniać. I powtórzę kolejny raz, to co już poniżej miało miejsce. Doceniajcie siebie nawzajem, to przyciąga dobro, to daje jeszcze więcej miłości.  Nie róbcie ze związku systemu barterowego.

Oczywiście pewnie kwestie, które omawia Pani Argow są w porządku. Chociażby to naciskanie na mężczyznę, ale podobnie jest z kobietą (  o tym samym podejmowany jest temat w książce Chcę być kochana tak jak chcę). Wiadomo jest, że nikt nie chce być przyciskany do muru. I na to najlepszy lekarstwie jest bycie TU i TERAZ. Należy cieszyć się z każdej drobiny, którą nam dano. Cieszyć się z każdej chwili, z każdego drobiazgu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *