Czy metoda dwupunktowa szkodzi?

Zniewolenie dwupunktem

Miało być na zupełnie inny temat. I post był prawie napisany. Aż tu nagle niestety wszystko poszło do kosza i jak myślicie dlaczego? Wszystko się pokręciło i dlatego na gorąco się z Wami dzielę :)

Bo nagle zrozumiałam, że się myliłam….. I Was gorąco przepraszam za mój coachingowy błąd.

I teraz pewnie wybałuszacie oczy? O czym do licha ona pisze? Ano właśnie o tym lichu, który miesza w naszym życiu. Chciałabym Was ostrzec.

Jeden z postów na blogu, a także wiele postów na moim fb dotyczyło metody dwupunktowej. Wpadłam jak śliwka w kompot, tak się podjadarałam  i zachwyciłam to metodą wykorzystującą fizykę kwantową.

Z tego miejsca chcę Wam powiedzieć tyle, że metoda oczywiście daję wielką nadzieję tym, którym w życiu nie wychodzi, tak jak by chcieli. I obiecuje same wspaniałe rzeczy i wszystko gra, i nawet spotykają Was wspaniałe rzeczy, przy tym siejąc spustoszenie w Waszym życiu. Nawrócona chrześcijanka ( jakieś 3 lata temu), prawie że dałam się zagnać w kozi róg. I prawie dałam się nabrać.

Nagle przyszła pierwsza refleksja  mogę czarować, więc po co mi Bóg? Układało się super, prawie tak jak wspomina Patrycja Hurlak – nawrócona czarownica w swoim świadectwie ( ona uprawiała czarną magię, tarota etc.)  No oczywiście, jak znawcy dodają  w metodzie dwupunktowej dostajesz, to na co jesteś gotowa i sami w to wierzą.  I że Wszechświat ( powiedzmy Bóg)  wie co dla nas dobre.  W zasadzie w tej metodzie Boga się omija szerokim łukiem. Jesteśmy tacy wspaniali, że już nam on nie jest potrzebny. Wchodzimy w pole serca, cyk, intencja, fala i cyk, transformacja i cyk, załatwione.  To może zlikwidujmy religię?

Oczywiście tego światła poznania na temat tej metody nie dostałam tak od razu. Doświadczony trener, coach szybo nie rozróżnił ziarno od plewu.  Tkwiłam w tym w zasadzie rok.

W swoim doświadczeniu sięgam do źródła, czyli do chrześcijaństwa i kiedy wiem, że wszystko zawodzi mówię modlitwa wszystko załatwi. I to jest moje, dla Was autentyczne świadectwo. Od razu przyszło oświecenie, że dwupunkt nieźle zaczął mieszać mi w głowie, na dodatek  zaczęłam wciągać niewinnych  w to ludzi, których szkoliłam, pomagałam.

Modlitwa ta była głęboko, długa, bardzo długa, a dla mnie długie modlitwy są bardzo nużące, pomogła.  I wcale nie prosiłam Boże powiedz mi co z tym dwupunktem?  Chciałam wiedzieć, co mam dalej czynić w życiu? I zajaśniało. Poczułam wstręt do dwupunktu, odrzuciło mnie od horoskopów, od podpalania papierosów. Przyszedł spokój. Zaraz to postanowiłam skończyć z dwupunktem. No i swoją prawdę przekazuję dalej.

Dwupunkt podstępnie otwiera nas na zło, otwiera furtki zła. Można powiedzieć, że działa bardzo podobnie jak tarot czy inne narzędzia.  Jest jak ciasteczko w pięknym opakowaniu, tylko w środku jest zakalec albo cukiereczek, ale w środku nie znajdziecie słodyczy, tylko gorzko – kwaśny smak, jak nie gorszy. Podstępnie wciąga nas na dziwną drogę.  Podstęp jest w tym, że to wszystko jest nam podane ze znamionami miłości, nasączone jest  „dobrem”.  Niestety to zafałszowany obraz.  W pewnym momencie zaczynamy się zachowywać jak wyznawcy jakiegoś guru ( czyli dwupunktu), nie potrafimy obejść się bez dwupunktu, czyli : swędzi mnie noga zróbcie mi dwupunkt,  źle stanęłam zróbcie mi dwupunkt, spać mi się chce zróbcie mi dwupunkt  J. I nagle już nikt nie potrafi żyć bez dwupunktu. Z łatwością wówczas otwieramy się także na inne techniki manipulacji i zniewolenia, a mianowicie karty tarota, karty anielskie ( chociaż może one takie złe nie są, ale też bym uważała), reiki etc. I ja siebie zapytałam, czemu Ci ludzie praktykujący dwupunkt nie poproszą o to wszystko po prostu Boga. Przecież on chce dla nich dobrze, on im wszystko da?  Potem posłuchałam parę świadectw, m.in. Jeszcze raz Patrycji Hurlak, Anny Golędzinowskiej – Ocalonej z piekła i  p. Małgorzaty.

W swojej praktyce trenerskiej i coachingowej mam do czynienia z różnymi przypadkami. Szczególnie ważne dla mnie jest rozróżnienie zniewolenia duchowego od choroby psychicznej, czy po prostu złej passy i jakichś tam zaniedbań.

Dlatego odradzam dwupunkt, bo chociaż ani księża na ambonach, ani pastorzy, ani też inni duchowni Wam nie powiedzą, że on jest szkodliwy.  To ja Wam dzisiaj mówię, że jest.. Bardzo łatwo uzależnia. Łatwo mi było zaobserwować, jak  ludzie nagle nie potrafią obejść się bez dwupunktu.  Zaczęło mnie to przerażać. Jeżeli zaczynam rozmawiać z kimś, a on mi  opowiada, że robi co chwilę dwupunkt komuś i jest zadowolony. Jeśli  tak jest, to oczywiście nie krytykuję, nie osądzam, ale radzę poddać tą technikę wnikliwej obserwacji i refleksji. Wypisać najlepiej wszystkie za i przeciw. Mnie wystarczyło parę dni modlitwy i już wiedziałam, co jest grane J.  Najprostsze świadectwo świata. Po prostu modlitwa ma taką siłę. A nawet jeżeli tym od dwupunktu i rozwoju osobistego już tak się w głowach poprzewracało, to jak to zwykle mi się zdarza mówić, największym, najlepszym, najskuteczniejszym coachem, trenerem, nauczycielem  był Jezus.

Pozdrawiam serdecznie :)

PS. Żeby było jasne nie jestem żadną nawiedzoną babą :) Postaram się wrzucić wkrótce jakieś artykuły na tema zniewoleń etc. i jak czasem trudno jest rozróżnić od choroby psychicznej. Polecam Magazyn Egzorcysta – tam znajdziecie mnóstwo tego typu artykułów, ale o szkodliwości dwupunktu nie znajdziecie.

  28 comments for “Czy metoda dwupunktowa szkodzi?

  1. ~psychnet
    3 marca 2015 o 21:45

    Dziękuję za ten wpis, własnie natkęłam się na tę metodę i chciałam skonfrontować to z doświadczeniami osób fachowych w podejściach psychologicznych, jednocześnie biorąc pod uwagę kontekst religijny. Spotkalam się dzisiaj z kolegą psychologiem, który uzdrawianie przez modlitwę uznał za tożsame ze stosowaniem metody dwupunktowej i coś mi tutaj nie pasowało, choć metoda ta nie była mi znana. Zapoznałam się z nią, żeby wyrobić sobie na jej temat zdanie, poszukując różnych opinii na temat jej działania i stosowania. Po zapoznaniu się z jej założeniami i sposobami pracy, również mam odczucie, że to metoda, która niesie ze sobą szereg niebezpieczeństw, których nie równoważą zyski doraźne lub długofalowe, gdyż najmniejszym z zagrożeń jest uzależnienie i regresja do infantylnych mechanizmów osobowości. W gruncie rzeczy, to rodzaj subtelnej i „prawie naukowej”, ale jednak magii, z calym, towarzyszącym wszelkim rodzajom magii ryzykiem. Pozdrawiam serdecznie!

  2. ~Maja
    22 września 2015 o 23:30

    Tobie Bóg poprzez modlitwę „odradził” 2p, a mnie przez modlitwę „polecił” te metodę. Dodam, że mnie nie uzależnia. Odkąd ją stosuję znikają we mnie negatywne emocje, jest we mnie wiecej empatii i miłości bezinteresownej do innych, więcej spokoju, życzliwości, radości itd.
    Pytasz o Boga w tym wszystkim. Bóg mieszka w naszym sercu i to właśnie w sercu nawiązujemy z Nim kontakt. Można nawiązać z nim nawet bezpośredni kontakt, tylko trzeba (będac w przestrzeni serca) kierować się intuicją. Poza tym Czysta Świadomość to żywy Stwórca w nas samych. Skąd ja o tym wiem? Od Boga. Poprzez łaskę daną od Niego, doswiadczyłam tego, poznałam tę Prawdę.
    Dwupunkt czy SK, to inaczej medytacja. Autorzy unikają tego słowa, gdyż wielu ludzi ma na te słowa „alergie”. A metody, nie są ich autorstwa, bo były juz znane w starożytności. Oczywiście, że pożądanym stanem byłoby w sposób naturalny być w przestrzeni serca (w naszym centrum istnienia), ale poprzez negatywne wzorce, programy podświadomości jest to dość utrudnione. Nie mniej jednak, dzięki różnym metodom z czasem udaje nam osiagnąć ten naturalny stan.
    Poza tym to nie my „czarujemy”, to Bóg nam to daje, i nawet gdy ktoś w swej pysze zapomni o tym, to i tak nie zmiania tego faktu, że wszystko zawdzięczamy Bogu.
    Czy religie są potrzebne? Dla mnie nigdy nie były potrzebne, bo wyczuwałam w nich fałsz i manipulacje, jak sie później okazało – słusznie. Zawsze prosiłam Boga o poznanie Prawdy o sobie, o Nim i nie tylko, i wciąż odkrywa przede mną ją.
    Czy np. tarot jest zły? Nie polecam go, bo wg mnie jest zły i miałm wątpliwą przyjemność tego doświadczyć.
    Jak widzisz, każdy ma inną prawdę i każdego z nas Bóg prowadzi inną drogą i kazda z tych dróg jest właściwa, dla nas samych, dla innych -niekoniecznie.

    • Alicja
      8 listopada 2015 o 00:31

      Każdy ma prawo wierzyć jak chce. Szanuje Twój pogląd, ale się nie zgodzę z nim.

      Jednak jestem głęboko przekonana, że nie Bóg polecił Ci tę metodę, ale ojciec Kłamstwa. Problem z tym wszystkim jest taki, że czasem latami może być cudownie i nie zauważy człowiek, że tak naprawdę dał się oszukać.

      Powiedz szczerze normalna rozmowa z Bogiem jak z Ojcem nie wystarcza?

      Stosowanie się do nauki Chrystusa jest wystarczające, aby wieść piękne życie.

      Pozdrawiam serdecznie :)

  3. ~Lilak
    26 września 2015 o 19:29

    Twoj problem moim zdaniem polega, że Ci ego zbyt urosło skoro do czarowania nie potrzebny Bóg.

    • Alicja
      14 listopada 2015 o 23:46

      Czarowanie stoi w sprzeczności z Bogiem. Do relacji z Bogiem nie jest potrzebne czarowanie.
      Pomyliłam się co do Metody Dwupunktowej i się do tego przyznałam.

      Ponadto ostrzegam każdego, aby nie zaczynał stosować tej metody, bo nie jest to dobry sposób na życie.

      Metoda Dwupunktowa nie pochodzi od Boga, nie ma z nim nic wspólnego. Jest narzędziem jego odwiecznego przeciwnika.

      Pozdrawiam

      • ~iwona
        28 czerwca 2016 o 16:29

        Może wykonałaś niewłaściwy dwupunkt lub intencja była źle sformułowana , i ci w głowie pomieszało.
        Od kiedy to medytacja, uspokojenie umysłu, spokój czy intencje sa szkodliwe i przeszkadzają ci wierzyć i chodzic do kościoła, modlic się ? Nie pisz takich bzdur bo inni czytają i odbierasz im mozliwość rozwoju. Każdy ma prawo sam decydować o sobie, nie musisz sie przed nami „rozbierać”.
        Dwu-punkt i synchronizacja to najlepsze rzeczy jakie w życiu spotkałam. Najpierw było kilka poziomów Silvy i Reiki ale Sk jest górą. czuje się cudownie, nie jestem uzależniona i pomaga w moich drobnych uzaleznieniach, np picie kawy. Zachęcam każdego do przeczytania ksiązki Kinslowa a jak jest to mozliwe to zrobienie kursu.

  4. ~agnieszka
    29 października 2015 o 02:59

    witam, czy autorka bloga prowadzi go jeszcze. mam taka sprawe. ?

    • ~Darek
      15 grudnia 2015 o 18:39

      Autorka bloga nie zna się na niczym. Zajęła się coachingiem bo nic więcej nie umie. Zajęła się dwupunktem bo coaching nie wychodził. A teraz mówi że dwupunkt jest zły i pochodzi od diabła. Weź się babo za zamiatanie ulic. Zauważyłem już wcześniej że wielu coachów walczy o klienta, pisze blogi a by klienta przyciągnąć. Jeśli idzie słabo poszukują dodatkowych atrakcji które klientów przyciągną. Ja odbyłem solidny kurs coachingu. Dużo się nauczyłem ale nie walczyłem o klienta. Coachingu uczyłem się dla siebie. Odbyłem kurs dwupunktu też dla siebie. Uważam ze coaching to wynalazek diabła. Ja pracuję i się rozwijam ale ja się rozwijam. Jeśli znajomi autorki bloga odczuli negatywy stosowania dwupunktu to po prostu mieli dużo do naprawy w swoim życiu, autorka bloga podobnie. Jak ktoś nie odróżnia zła od dobra to niech się nie dziwi ze zło dostaje od życia. Dwupunkt wymusza uczciwość do siebie samego i innych ludzi. Jeśli ktoś nie chce być uczciwy to dostaje zło. Autorce tego bloga dam dobra radę : weź się kobieto do jakieś uczciwej pracy. Zrób kurs spawacz czy kierowcy autobusu miejskiego i przestań wydziwiać. A jak nie jesteś wystarczająco rozgarnieta to idź ulice zamiatać i przestań ciemnotę szerzyć.

  5. Alicja
    29 października 2015 o 21:21

    Tak, prowadzę bloga. Ostatnio trochę zaniedbałam go, ale myślę, że niebawem wrócę do regularnego pisania. Proszę pisać na na profilu na fb https://www.facebook.com/pojasnejstronie

    Pozdrawiam :)

    • ~Paweł
      3 grudnia 2015 o 22:50

      Witam serdecznie. Właśnie przypadkiem odkryłem Pani bloga. Czy jest możliwość kontaktu mailowego z Panią. Nie posiadam konta na facebooku

    • ~Paweł
      3 grudnia 2015 o 22:51

      Witam serdecznie. Właśnie przypadkiem odkryłem Pani bloga. Czy jest możliwość kontaktu mailowego z Panią. Nie posiadam konta na facebooku.pozdrawiam.

  6. ~Aldona
    11 listopada 2015 o 19:25

    Upsss.. Ten pan, który podaje się za Piotra, ma na imię Andrzej i to jest niestety jego pierwsza nieprawda. Następnych jest więcej.
    Słyszałam o tym panu. Hejtuje, gdzie się da, wzbudzając lęk.
    Lęk jest pierwszym krokiem do manipulowania innymi.
    Dlaczego wzbudza lęk?
    Dwupunkt jest metodą, która pomogła setkom osób- wystarczy poczytać internet. Wypowiadam się w tej sprawie, ponieważ mam kontakt z wieloma z nich- po warsztatach u Kasi i Piotra odnaleźli radość i spokój, którego brakowało im przez lata. Unormowali wiele toksycznych relacji. Niektórzy wyzdrowieli.
    Pozbyli się lęków.
    Nie lubię osób, które ponownie wprowadzają nas w lęk.
    Dziękuję za to, że są tacyludzie, które, tak jak Pani Kasia i Pan Piotr przypominają nam o sile miłości.

    • Alicja
      14 listopada 2015 o 23:43

      Pani Aldono jest Pani w błędzie ten Pan nie sieje lęku, ale ostrzega ludzi przed działaniem metody dwupunktowej. I bardzo dobrze, że pojawiają się takie osoby. Podpisuję się pod tym, ponieważ sama doskonale wiem jak działa ta metoda. Gdybym jej sama nie dotknęła, nie stosowała, to mogłabym nie wierzyć mu. Mało tego nie znała ludzi, którzy się nią zajmują, to prawdopodobnie bym nie nie odważyła się w ogóle wypowiadać.
      Powiem wprost – Metoda dwupunktowa – to narzędzie Szatana.
      Jak chce Pani wiedzieć jak on działa, to polecam lekturę, np. Nawrócona wiedźma Patrycji Hurlak. Ewentualnie poczytać trochę o zniewoleniach duchowych etc.
      Metoda dwupunktowa czy Magia to jest to samo. Działanie jest identyczne.Konsekwencje takie same.
      Szatan, spryciarz najpierw nam daje prezenty, żeby nas do siebie przekonać. Tak jest z Metodą Dwupunktową – Ja też dałam się nabrać. Metoda Dwupunktowa działa i to skutecznie.
      Jednak po jakimś czasie życie człowieka zaczyna przypominać koszmar. U jednych konsekwencje pojawiają się szybciej, a u innych później. U mnie dość szybko poczułam rezultaty stosowania. Myślę, że za jakiś czas będziemy dowiadywać się o kolejnych przypadkach tego typu.
      Dla mnie nie jest istotne imię tego Pana. Wymieniłam z nim wiadomości i wiem, że jest to uczciwy człowiek, a przy tym zrozpaczony stanem zdrowia własnej siostry. Ze złym nie można igrać!!!! Metoda Dwupunktowa nie pochodzi od Boga i jestem tego przekona na 200 %. Wiem jak zaczęła w pewnym momencie wywracać moje życie do góry nogami, chociaż początkowo było cudownie. Pomogła Nowenna Pompejańska i inne modlitwy oraz spowiedź. Jeśli jest Pani chrześcijanką, to zdaje sobie Pani sprawę, że metoda dwupunktowa stoi w sprzeczności z I Przykazaniem.

      Dodam jeszcze przy tym, że metoda dwupunktowa jest stosunkowo młoda i nikt z Was stosujących nie wie, jakie mogą być jej skutki za 20, 30 lat.
      Dla mnie Metoda Dwupunktowa znajduje się w tym samym worku, co homeopatia, wróżenie, tarot, bioenergoterapia, noszenie amuletów i inne zabobony.

      Pozdrawiam serdecznie i jest przekonana, że kiedyś przyzna mi Pani rację.

  7. ~Tomasz
    13 lipca 2016 o 12:07

    Nie zgadam się z artykułem, czuję w nim strach i lęk przed spotkaniem z samym sobą. Nie rozumiem ostrzegania innych i wmawiania im swojej prawdy, każdy ma swoją drogę prowadzącą do zrozumienia i bez doświadczeń na drodze najzwyczajniej nie ma zrozumienia. Ja dzięki metodzie dwupunktowej otworzyłem serce na świat i ludzi, otworzyłem się na wszechświat i nauczyłem z nim komunikować. Jesteśmy nieoddzielni od boskości, komunikujemy się z najwyższym potencjałem dzięki mocy naszych serc, wychodząc poza ego/system nawyków i przekonań, poza sztywne narzucone nam poglądy, dlaczego więc mielibyśmy robić sobie krzywdę? To że życie na pewnym etapie może obrócić się do góry nogami absolutnie nie świadczy o tym że jest to „narzędzie szatana”, jak to nazwałaś, a tylko o tym, że pewne rzeczy się w nas czyszczą, układają od nowa, ale żeby to zrozumieć trzeba mieć otwarty umysł, więc to prawda, każdy dostaje tyle na ile jest gotów w danym czasie. Alicjo to Twoja ścieżka, na której sama podejmujesz decyzje, ale nie sądzę byś miała tak wielkie wglądy w zrozumienie, by pouczać i przestrzegać innych. Więcej wolności, otwartości i zaufania życzę.

  8. ~giornata
    31 sierpnia 2016 o 21:37

    Dwupunkt zupelnie infantylizuje Boga .Znawcy od dwupunktu sugeruja wieczna obserwacje zycia i co przyniesie Pole . Slowo Bog jest wymazane z terrminologii i zastapione Polem . Slyszy sie od tych ludzi Pole ci powie , zobaczysz co przyniesie ci Pole ,Pole wiedzialo co mi potrzebne .Ze wlasciwie nic nie trzeba robic tylko wejsc w przestrzen serca . Przeciez jestesmy z milosci , milosc nas wypelnia i nie musimy wchodzic w zadne pole serca . Tworzone sa platformy zeby bylo ciekawiej bo przeciez na samym dwupunkcie nie mozna by bylo zarobic bo nauka tego trwa moze 15 minut . Dlatego przez tych trenerow wymyslane sa nowe metody jako rozszerzenie nauki o dwupunkcie . Powstal rodzaj sekciarstwa bez pozwolenia wypowiedzenia swojego zdania , swoich watpliwosci , wszystko musi byc opantentowane pseudo cudem bo jesli cud sie nie wydarzy to ci instruktorzy objasniaja ze jest to transformacja danej osoby wiec do wszystkiego mozna dopasowac filozofie albo sie slyszy .Pole widocznie ma inne plany wobec Ciebie . Kto to jest to Pole , pytam sie to jest robienie z ludzi bezmyslnych istot.Oczywiscie cuda sie zdarzaja ale cuda sie zdarzaja i bez dwupunktu .Dochodzi do absurdow ze w jednej grupie maz zali sie na podla Zone i prosi o dwupunkt a w innej grupie zona tego meza zali sie na niego proszac dla siebie o dwupunkt.Paranoja . Pytam sie kiedy swiat sie obudzi ze tylko kazdy z nas ma narzedzia w sobie do rozwiazywania problemow , ze wszyscy jestesmy duszami ze swiatla , i ze wystarczy nawiazac kontakt ze swoja dusza a wtedy nie beda potrzebne drogie kursy ,warsztaty .Czy czlowiek juz tak nisko upadl ze musi wywlekac swoje problemy na Forum tylko po to zeby grupa zrobila mu na odleglosc nie znajac go dwupunkt . Wszyscy jestesmy stworzeni na podobienstwo Boga wiec czemu czlowiek musi placic zeby w to uwierzyc i wprowadzic w zycie .Amen

  9. ~Lilith
    25 października 2016 o 01:37

    Do autorki bloga:

    /Napisane przez Alicja do Maja około 1 rok temu. /

    „Każdy ma prawo wierzyć jak chce. Szanuje Twój pogląd, ale się nie zgodzę z nim.”

    Alu, gdybyś faktycznie szanowała zdanie swojej rozmówczyni nie napisałabyś tego co poniżej.

    „Jednak jestem głęboko przekonana, że nie Bóg polecił Ci tę metodę, ale ojciec Kłamstwa. Problem z tym wszystkim jest taki, że czasem latami może być cudownie i nie zauważy człowiek, że tak naprawdę dał się oszukać.”

    Wybacz Alu, ale moim skromnym zdaniem jesteś pokrętną manipulatorką. Z jednej strony poglądy inne od Twoich niby szanujesz, z drugiej rościsz sobie prawo do prawd ostatecznych.

    Doświadczenia jakie masz z metodą 2pkt są Twoimi, niewłaściwym jest oczekiwanie, by każdy na nich polegał. To kwestie stricte indywidualne, nie masz prawa moralnego, ani żadnego innego na sugerowanie ludziom jak, gdzie i co powinni odczuwać.

    „Powiedz szczerze normalna rozmowa z Bogiem jak z Ojcem nie wystarcza?”

    Jeśli szanujesz ludzi z poza kręgu Twojej religii, to przyjmij do świadomości, że mają prawo do rozmowy z Bogiem zgodnie ze swoim odczuciem, a nie Twoimi wyobrażeniami.
    Ja Tobie nie narzucam, ani nie przekonuję, że moja forma rozmowy (w tym określenie samego Boga) jest jedyną właściwą, wiec i Ty nie staraj się tego czynić, bo nawet Stwórca tego nie wymaga obdarowując ludzi wolną wolą.
    Masz się za lepszą od Boga? Przyznasz, że nie, więc pozwól każdemu odczuwać wiarę zgodnie ze sobą, a nie według szablonu, który Ty uważasz za jedyny właściwy.

    „Stosowanie się do nauki Chrystusa jest wystarczające, aby wieść piękne życie.”

    Zgadzam się z tym Alu, i gdybyś faktycznie znała nauki Jezusa, wiedziałabyś, że metoda 2pkt absolutnie nie stoi w sprzeczności. Kwestia podejścia i może oczekiwań, kwestia WIARY Alu.
    A gdyby Twoja miała moc jaką jej teraz przypisujesz nie szukałabyś innych dróg, bo rozumiem, że coś musiało spowodować, iż skłoniłaś się do 2pkt, a teraz jesteś jedną z osób, które ową metodę odradzają, wręcz uważają za narzędzie, jak to ujęłaś: „ojca Kłamstwa”! :)

    Jak zwał, tak zwał, dla mnie jesteś osobą o chwiejnych fundamentach wiary, wybacz.

    Twierdzisz również, że nie jesteś nawiedzoną babą! :) Oj jesteś, niemniej w niegroźnym stopniu, gdyż nie można traktować poważnie tego co piszesz. :)

    I jeszcze, w jednej z wypowiedzi podjęłaś (Ty czy inny Twój rozmówca), temat opłat za warsztaty, jako argument przeciw 2pkt. No niestety, lokal i wyżywienie kosztuje, to naturalne. Nie wiem co kogokolwiek w tym razi. Prawdą także jest, że metody można nauczyć się samemu, ale spotkania nie są obowiązkowe. Organizowane są dla osób, które mają ochotę poznać siebie wzajemnie, wymienić doświadczeniami, spędzić miło czas itpd., Co w tym niewłaściwego?

    Swoją drogą typowe dla Katolików wytykanie przeinterpretowanych „faktów”, podczas gdy sami muszą płacić za każdy sakrament kościelny, w tym chrzest, ślub, pogrzeb, kolędę itp., a cała hierarchia Kościelna opływa w luksusach z „datków” swych wiernych.
    Nie bądźmy hipokrytami moja droga Alu! :D

    Także, nie podejmuj może już tematu metody 2pkt., bo zdecydowanie go nie udźwignęłaś.
    Aczkolwiek, jeśli zechcesz odnieść się do mojej wypowiedzi, zapraszam do dyskusji. :)

    Pozdrawiam.

  10. ~Lilith
    25 października 2016 o 01:51

    Zauważyłam notkę pt: „Twój komentarz czeka na akceptację”, zapewne chodzi o Pani akceptację, autorki bloga. Żywię nadzieję, że nie zwiedzie Pani „ojciec Kłamstwa” i nie okaże się Pani stronnicza! :D

    Serdecznie pozdrawiam. :)

  11. ~Krzysztof
    12 grudnia 2016 o 00:09

    Puki co, to wszędzie trzeba płacić ( co łaska 500 się należy). I to jest w porządku, bo równowaga w przyrodzie musi być. Nie piszę, żeby się przekomarzać , która racja jest bardziej mojsza od twojszej. Dobrze by było, żebyśmy wszyscy szanowali nawzajem wszystkich wybory. Wszyscy mamy indywidualną własna wolę. Chyba o to chodziło Jezusowi? Jedni Boga nazywają Jahwe, drudzy Polem, inni Allahem, a jeszcze inni Energią sprawczą………………. . Ale tak naprawdę wszyscy mówią o tym samym. Dróg poznania prawdy absolutnej jest tyle ilu ludzi na Swiecie, bo nie ma dwóch takich samych istot. A cuda zdarzają się wszędzie i dwupunkt jest kolejną techniką do poznania . I owszem są ludzie, którzy nie rozumieją jej będąc w jej ” szeregach” , ale póki co to nigdzie nie jest idealnie ( i o pedofilach w sutannie nie trzeba tu przypominać, czy innych rozgłośniach radiowych).

  12. ~Jola
    30 grudnia 2016 o 13:06

    Dziękuję za artykuł , Który spowodował, że zrozumiałam bezsens i niebezpieczeństwo tego typu metod. Kilka dni temu dowiedziałam się o dwupunkcie.

    Pierwszą moją myślą było,że nie ma w tym Boga, stajemy się samowystarczalni.

    Szukamy innych metod , a przecież Jezus daje nam i sam jest czystą i pełnią Miłości. Nie trzeba szukać punktów serca, tylko postępować zgodnie z przykazaniem miłości.

    Pozdrawiam z Bogiem

  13. 23 stycznia 2017 o 13:20

    Również jestem coachem i równocześnie interesuję się dwupunktem od 3 lat. Jestem osobą wierzącą, ale nie religijną. Wierzę w istnienie siły zwanej przez niektórych Bogiem a przez innych polem, kroniką Akashy, matrycą itp. Chciałabym dodać, że przez dwupunkt i przebywanie w polu serca wiele osób ( m.in. ateistów) odnalazło drogę do „Boga” tylko inaczej go nazywają. Polecam książkę „Rozmowy z Bogiem” Walscha jak ją czytałam to naprawdę odnalazłam w niej słowa Boga. Boga który nie karze, ale kocha wszystkich, Boga którego mamy w sobie i którym również jesteśmy. Jeśli chodzi o metody, modlitwy, medytacje, prawo przyciągania, dwupunkt, synchronizacja kwantowa to tylko nazwy, każdy z nas ma inną drogę dla siebie jedyną i słuszną. Miesiąc temu pisałam o energii na moim blogu, może komuś się spodoba ten wpis https://inspiringcoachingpl.wordpress.com/2017/01/07/energia-stworzenia/

    • Alicja
      27 stycznia 2017 o 10:58

      Co to znaczy być wierzącym, a nie religijnym? Sprzeczność. Wierzy Pani w Boga, czy w siłę? Jest jeden Bóg i nie ma albo, albo. Jak można odnaleźć drogę do Boga, ale go inaczej nazywać? Najważniejszym źródłem wiedzy o Bogu, jego relacji z człowiekiem jest Pismo Św. Niech mi Pani uwierzy, że to nie są tylko nazwy, że to nie są podobne drogi. Jestem w kontakcie z naprawdę z wieloma osobami, które piszą o swoich traumatycznych doświadczeniach po korzystaniu z dwupunktu, czy z innych form ezoterycznych. Ja sama przekonałam się jak zdradliwa jest to metoda. Polecam świadectwo Patrycji Hurlak https://www.youtube.com/watch?v=qpgKPGzFa84. Ja się pod nim podpisuję, ponieważ jest mnóstwo podobieństw do mojej historii i innych ludzi, z którymi mam kontakt. Jednak jestem otwarta na nowe i poczytam Pani bloga. Pozdrawiam serdecznie.

    • ~Paweł
      2 lutego 2017 o 19:17

      Czy zastanawiała się Pani kiedyś nad tym, że może być Pani zmanipulowana?

  14. ~BabaVanga2
    31 stycznia 2017 o 21:50

    Narzędzie nóż – zależy kto go trzyma, morderca zabije a człowiek pokoju pokroi chleb.
    Tak samo metoda dwupunktowa – nie jest dla każdego.
    Sama fizyka kwantowa jest bliższa Bogu niż fizyka Newtona obowiązująca do tej chwili :)
    Mnie właśnie przywiodła do Boga.
    Odnoszę wrażenie Alu, że jesteś dość niestabilną emocjonalnie osobą, bo najpierw cytuję:
    „Nawrócona chrześcijanka ( jakieś 3 lata temu)”
    potem
    „Nagle przyszła pierwsza refleksja mogę czarować, więc po co mi Bóg? ”

    No widzisz sama odrzuciłaś Boga :) a takie obsesyjne traktowanie 2p też o tym świadczy :)
    pozdrawiam serdecznie
    Prawda ponad wszystko

  15. ~Paweł
    2 lutego 2017 o 19:11

    Dwupunkt to okultyzm. Każdy kto posługuje się tą metodą łamie Pierwsze Przykazanie. Pisząc w dużym skrócie, jest to droga do kłopotów duchowych własnych i swoich najbliższych. Każdy praktykujacy magię wcześniej czy później się o tym przekona.

  16. ~Karolina
    1 maja 2017 o 21:20

    Pani Alicjo ma pani w 100procentach racje metoda dwupunktowa to znamię szatana !!!! Bóg jest miłością i tylko dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Osoby która twierdzą że ta metoda to cud i pomaga w swoim czasie przekonaja się na własnej skórze jakie cuda potrafi działać szatan ! Nie warto się tutaj kłócić i wymieniać swoje poglądy. Jestem z panią :)

  17. 13 maja 2017 o 09:39

    Pozwólcie że wtrącę również swoje własne zdanie. Z własnej obserwacji dwupunktu oraz stosowania tej metody chciałbym z góry stwierdzić że jest to nieudolne zastosowanie hipnozy medytacji oraz programowania NLP. Dlaczego jedni piszą, że odnaleźli w tym Boga a inni że jest to narzędzie zła? Ponieważ w tej metodzie jest zachęcanie do pewnego rodzaju medytacji i innych narzędzi ( metod ) w pewnym sensie ( nie do końca poprawnie) bez wprowadzenia jak z nich korzystać i skąd one się biorą. Powiązanie z fizyką kwantową jest według mnie tylko z nazwy i dla zwiększenia akceptacji owej metody. Zgaduje że chodzi tutaj o kwantowe połączenie punktów w przestrzeni zwane przez Alberta Einsteina upiornym oddziaływaniem. Jeżeli chodzi o samą metodę to może ma w zamyśle wykorzystywanie jednej z teorii fizyki w multiwymiarowym wszechświecie w teorii strun, która jednak dalej pozostaje teorią. Dla autorki bloga polecam książkę -potęga podświadomości – która pokazuje jak korzystać z własnej podświadomości i jak się modlić ( tak zwana modlitwa naukowa). Również zachęcam to zagłębienia się w lektury które powiedzą co nie co o medytacji. Sam również zacząłem niedawno prowadzić bloga na ten temat, gdzie będę pisał więcej na ten temat.
    (Swoją wiedzę podpieram wiedzą zdobytą od M. Erickson, Ernest Rossi, A. Batko, J. Murphy, R. Monroe, D. Goleman, oraz różnych innych autorów pośrednio w postaci książek, publikacji, treningów, video, kursów. Wiedzę zdobytą wzbogacam o własne wnioski i doswiadczenia)

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE !!!

  18. ~Viki
    28 maja 2017 o 20:32

    Dzisiaj zobaczyłam grupę na FB o nazwie dwupunkt, zajrzałam z ciekawości, patrzę prośby intencyjne jak w Kościele, i myślę sobie ki diabeł? Zaczęłam czytać = wystarczył wstęp i znów myślę? Ludzie w takie owijanie „gówna” w złotko i celofan wierzą? To po to przechodzą na ateizm aby w każdą bzdurę uwierzyć? I potem natknęłam się na ten wpis. :) Przywraca wiarę w ludzką inteligencję.

Odpowiedz na „~giornataAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *