Miłość czy gierki?

Dzisiaj trochę z innej beczki. Trochę o związkach, partnerstwie i miłości.  Posłużę się tutaj książką, którą  jakieś 6 lat temu przeczytałam, tj. Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy? autorstwa Sherry Argow.

Bardzo poczytna pozycja nowoczesnej kobiety, ba ZOŁZY :)

Powiem Wam tak, kiedyś myślałam, że może coś w tym jest, bo działałam przeciwnie  niż w tej książce i nie wychodziło. Tak, tak i jak czytałam, to nawet przytakiwałam tej Pani.

Dzisiaj oprócz wiedzy nabytej w ramach studiów, szkoleń i najlepszej szkoły jaką jest życie, stwierdzić mogę brutalnie, że ta książka to niestety stek bzdur. Nadaje się może dla Amerykanów z ich hurraoptymizmem, ale tutaj też byłabym ostrożna, i im może zaszkodzić.

Prawda jest taka prawdziwa miłość nie potrzebuje gierek. Jeśli ludzie mają być ze sobą, to i tak będą.  Ja mam jeszcze jedną  swoją prawdę życiową nabytą z wiekiem, że na czyichś łzach nie zbudujesz szczęścia. Ta prawda wiąże się z tym, co dajemy, to otrzymujemy. We wszechświecie musi być równowaga, więc nic nam nie udzie płazem, ale tą kwestię jeszcze kiedyś poruszę.

Wracając do tematu….

Moje drogie kobietki, dziewczęta,  drodzy mężczyźni, chłopcy, ta książka nie jest zgodna z rzeczywistością. Otóż dlaczego? Z prostej przyczyny jesteśmy ludźmi, a każdy z nas jest niepowtarzalny. Każdy mężczyzna i każda kobieta nie zachowują się według jakiegoś tam schematu. Nie można wyreżyserować randki w życiu, jedynie w filmie. Książka może i by się nadała na podstawę do jakiejś komedii romantycznej. Do czego zmierzam , to co już w paru postach miało miejsce. Największą siłą naszego świata, ba wszechświata jest MIŁOŚĆ. O tym mówili prorocy, Jezus, o tym mówili najwięksi charyzmatycy przeszłych i współczesnych czasów. Niczego nie zbudujemy bez miłości. Jak to powiedział Jan Paweł II, a właściwie św. Jan Paweł I: Miłość mi wszystko wyjaśniła, miłość wszystko rozwiązała – dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała…

Nie mówię tu o namiętności, seksie…nie nie. To oczywiście też ma miejsce w każdym zdrowym związku. Chodzi o taką miłość uniwersalną. Miłość – troska, Miłość – uśmiech. I tacy powinniśmy być w związkach, a nie uciekać się do sztuczek zaproponowanych przez Panią Sherry Argov, które sprowadzają się do tego, że jak on mi coś da, no to ja jemu mogę.  Dać troszeczku i się wycofać….Jeśli on nie da mi tego czego ja oczekuje w danej chwili, no to ja mu też nic nie dam. Kto daje ten otrzymuje. Jak on nie odbierał telefonu przez 4 godziny, to ja odbiorą dopiero jutro o 20:00. Przecież  to jakiś nonsens. Mogło być mnóstwo różnych powodów, z powodu których nie mógł odebrać.

Spróbujcie zacząć w ten sposób  – szybko zobaczycie jak Wam się relacje zaczną zmieniać. I powtórzę kolejny raz, to co już poniżej miało miejsce. Doceniajcie siebie nawzajem, to przyciąga dobro, to daje jeszcze więcej miłości.  Nie róbcie ze związku systemu barterowego, bo to nie handel, tylko relacja dwojga ludzi myślących, czujących, mających wady i zalety.

Oczywiście pewnie kwestie, które omawia Pani Argow są w porządku. Chociażby to naciskanie na mężczyznę, ale podobnie jest z kobietą (  o tym samym podejmowany jest temat w książce Chcę być kochana tak jak chcę). Faktycznie hasła w stylu  Dokąd to prowadzi? Jak sobie wyobrażasz przyszłość? Nie czujesz , że czas na jakieś zobowiązania? etc. To takie jak ja nazywam przypieranie do muru, a związek powinien płynąć.

Znam pary, w których jedna z osób po prostu zwyczajnie sobie zaręczyny wychodziła., ale to już temat na inny post J Wiadomo jest, że nikt nie chce być przyciskany do muru. I na to najlepszy lekarstwie jest bycie TU i TERAZ. Należy cieszyć się z każdej drobiny, którą nam dano. Cieszyć się z każdej chwili, z każdego drobiazgu. Kochać i dzielić się tą miłością.  Jeszcze raz powtórzę MIŁOŚĆ, to największa siła J

 

I tak na pokrzepienie wiersz mojego autorstwa….wyciągnięty z pewnego portalu….Całkiem fajnie podsumowuje cały post.

„Nie zawsze połówki muszą pasować do siebie
Trzeba je czasem zeszlifować
Obedrzeć z wad co są zaletami
Z zalet co są wadami
Zmienić czasem swój mały egoistyczny świat
Swojego dużego Ja”

Słoneczko 22

  2 comments for “Miłość czy gierki?

  1. 16 września 2014 o 19:58

    Witam Panią,

    jestem współautorką nowego portalu dla osób, które mają coś do powiedzenia. Bardzo
    podoba mi się Pani blog, poruszane w nim ciekawe tematy i sposób w jaki Pani
    pisze. Mój portal jest platformą dla takich osób jak Pani. Na Perepele można zostać swoim
    własnym redaktorem naczelnym, prowadzić swoje wydawnictwo internetowe.

    Autor ma własną stronę główną na swoim profilu, gdzie może ustawić awatar,
    wybierać tło, Pokazać swój opis i poglądy. Przypiąć ulubione publikacje w
    profilu, aby nikt ich nie przegapił. Wymieniać je, kiedy tylko ma ochotę.

    Zapewniam, że Pani artykuły będą doceniane. Jeśli jest Pani zainteresowana
    publikowaniem treści też na moim portalu to bardzo zapraszam do kontaktu.

    Będę się cieszyć móc Panią gościć na moich stronach oraz odpowiedzieć
    na wszelkie pytania


    Pozdrawiam
    Ania

  2. Alicja
    19 września 2014 o 23:21

    Dziękuję za wiadomość. Chętnie rozpocznę współpracę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *