Jak to się wszystko zaczęło?

Był 2012 r., kiedy mój świat walił się, a właściwie trwało to już od dłuższego czasu, tylko do mnie to nie docierało. Żyłam w coraz większej ciemności, bez miłości, uwikłana w dziwne relacje z mężczyznami, paliłam papieros za papierosem, byłam pełna żalu do tego co się wydarzyło w przeszłości. Nie lubiłam siebie, miałam pretensje do świata, do ludzi. 17.03.2012 moje życie weszło w inny wymiar, a ja tamtego dnia dzięki łasce Bożej narodziłam się ponownie. Oczywiście nawrócenie nie dostajemy raz na zawsze. Miałam swoje potknięcia, jednym z nich jest chwilowe zapatrzenie w metodę dwupunktową, dlatego też często w moich artykułach odnoszę się do niej, bo znam z własnego doświadczenia i doświadczenia innych ludzi konsekwencje jej stosowania. Nie ma jakichś innych dróg do Boga - chociaż człowiek dwoi się i troi, żeby tak było - jest tylko jedna droga, a jest nią Pismo Św. Nazywam się Aleksandra. Z zawodu jestem inżynierem, specjalizuje się w tworzeniu, zarządzaniu, realizacji projektów, głównie unijnych lub realizowanych z innych środków zewnętrznych. Jestem coachem, trenerem, doradcą, audytorem i facylitatorem. Wspieram ludzi w ich rozwoju, szkolę z zakresu kreatywności, zarządzania stresem, sobą w czasie, przedsiębiorczości, zakładania działalności gospodarczych, funduszy unijnych, doradzam w zakresie tworzenia działalności gospodarczej i pozyskiwania dotacji na jej założenie. Moim blogiem chciałabym Was zachęcić do kroczenia Po Jasnej Stronie.

Dlaczego krytykuję metodę dwupunktową?

Pod artykułem dotyczącym metody dwupunktowej pojawiło się wiele niepochlebnych komentarzy. Celowo je zatwierdzam, żeby  widać było jak silne jest działanie zła w tym obszarze, ten hej jeszcze bardziej potwierdza moje słowa. Gdyby to była dobroć sama w sobie, ludzie by mnie w taki sposób nie krytykowali. Jeszcze raz  potwierdzam, że metoda dwupunktowa jest szkodliwa..A tu poniżej fragment czegoś, czego wcześniej…

Tam gdzie Bóg zamyka drzwi, to otwiera okno…

Po długiej przerwie wracam na bloga. Muszę Wam się przyznać, że ten rok jest bardzo dynamiczny. Przez ostatnie 3 miesiące trochę działałam jako wolny strzelec, ale od dzisiaj podjęłam zatrudnienie w pewnej szacownej instytucji. Także znowu  jestem na pełnych obrotach. Czasem dobrze jest odpuścić pewne sprawy i powierzyć je Najwyższemu. Tam gdzie nam wydaje się, że On zamyka drzwi, to…

Zmiany potrzebne w życiu

„Życie to ciągła zmiana. Życie jest jak fala morska..przypływy i odpływy. Nieustanny ruch. Ktoś odchodzi, ktoś się nowy pojawia. Nic nie jest na stałe nam dane. Na różnych etapach życia są nam potrzebni inni ludzie, inne doświadczenia, aby wzrastać. Nie ma co się smucić, że ktoś odchodzi, raczej bądźmy wdzięczni za te chwile, które dane nam było spędzić z tą…

Wybaczanie…

Obejrzałam film „Chata” i oczywiście film pozostawił refleksję związaną z wybaczaniem. Stał się przyczyną do dyskusji ze znajomym. Zainspirowana tą  rozmową przygotowałam tego posta.  Wybaczanie, to bardzo ważny temat. Sama wiem ile lat mi zajęło oswajanie się z wybaczeniem, nauka wybaczania. To wcale nie było takie proste. Całe lata tkwiłam w poranieniach. Nie potrafiłam wybaczyć byłemu narzeczonemu, swojej rodzinie, mojemu…

Zmiany…..:)

Kwiecień muszę zaliczyć do miesiąc zmian, ponieważ 31.03 odeszłam z firmy z własnej woli. Teraz trochę jestem wolnym strzelcem i zaczęłam współpracę z moją poprzednią firmą. Zmiany pozytywne. Tam zaczyna się dojrzałość, kiedy wiemy, że coś nam nie służy i potrafimy odejść. Od kilkunastu dni jestem mega pozytywnie nastawiona, dlatego WRESZCIE będę miała więcej czasu na pisanie i może w…

Czy ktoś mnie przeklął?

Dzisiaj temat  trudny, ale zarazem bardzo ważny. Rozmawiając z ludźmi na szkoleniach, przyjaciółmi pojawia się temat przekleństwa. Ludzie uskarżają się na to, że nic im nie wychodzi i to już trwa średnio kilkanaście lat. I wtedy pojawia się moje pytanie, czy mógł Cię ktoś przekląć? Jeszcze parę lat temu, nie pomyślałabym o tym, ale dzisiaj wiem, że warto o to…

Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy? – prawda czy kłamstwo?

Dzisiaj trochę z innej beczki. Trochę o związkach, partnerstwie i miłości.  Posłużę się tutaj książką, którą parę lat temu przeczytałam, tj. Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy? Powiem Wam tak, kiedyś myślałam, że może coś w tym jest, bo działałam przeciwnie  niż w tej książce i nie wychodziło. Dzisiaj oprócz wiedzy nabytej w ramach studiów szkoleń i najlepszej szkoły jaką jest życie…

A co jeśli to wszystko, to syzyfowa praca?

Nie pisałam…obijałam się. Tak myślicie? Nie, nic z tych rzeczy. Pochłonęła mnie praca, przygotowywanie projektów, eventy, promocja etc. I co mi z tego przychodzi? Stres, ból brzucha, irytacja…. Tak, nawet Ja krocząca Po Jasnej Stronie mam swoje chwile słabości. Jednak wolę grać do swojej bramki, a nie czyjejś. I dzisiaj pomyślałam sobie tak: „Przecież dużo wiem, jestem wykształcona, mam doświadczenie…

Dziwna historia….

Poruszona do głębi historią mojej znajomej również chciałabym Wam ją przedstawić. Do rzeczy Moja znajoma B.  poznała faceta przez popularny portal randkowy. Pierwsza randka była bardzo obiecująco. Tak jak sobie to wyobrażała, było ciepło, miło, inteligentnie, spokojnie. B. szukała spokoju, ostoi, oparcia, miała dość burz na morzu swojego życia. Niestety pierwszy cios w tej znajomości przyszedł jeszcze w trakcie drogi…

O zdradzie i nawróceniu

Obiecywałam napisać o zdradzie, więc to czynię. Nie ukrywam, że nie jest to łatwy dla mnie temat. Tego posta dedykuję R., którego poznałam jakiś czas temu.  Wydał mi się bardzo ciekawą osobą. Okazało się, że przymierza się do seperacji z  żoną, a w przeszłości (jakieś kilka lat temu) zdradził swoją żonę. Szczegółów nie znam, wiem tylko, że romans nie skończył…